Wybierz kategorię

Poczta Polska: rusza nowa oferta paczkowa
Dodano: 31.01.12 More...

Cena opakowania opłat‘ za nadanie przesyłki i powiadomienie odbiorcy SMS-em, że danego dnia będzie ona doręczona – to tylko niektóre zalety nowej oferty paczkowej, z której mog‘ już korzystać klienci Poczty Polskiej. Firma konsekwentnie realizuje swoj‘ strategię do 2015 roku. Cel? Aktywna walka o najbardziej perspektywiczne segmenty rynku pocztowego.


Over 170 000 m3 of soil, a diaphragm wall over 50 meters deep, 4 underground storeys forming the sharp perimeter of the site. Liebrecht & wooD and BBI Development are carrying out the next stages of construction works at Unii Lubelskiej Square right on schedule. ... Według badania przeprowadzonego przez firmę Gemius pod koniec 2009 roku procentowa ilość wizyt rozpoczętych wejściem na strony internetowe z wyszukiwarek, wyniosła 94,64% daje to liczbę ponad 15 mln użytkowników miesięcznie w Polsce.

Już prawie 750 tys. dłużników zostało dopisanych do Rejestru Dłużników ERIF. Może to dla nich oznaczać kłopoty z otrzymaniem kredytu, pożyczki, problemy z zakupami na raty, czy podpisaniem umowy na korzystanie z telefonu z abonamentem.



Ubisoft, producent gier komputerowych, m.in takich tytułów jak Assassin Creed, Prince of Persia, Heroes of Might & Magic, Rayman, od pocz‘tku kwietnia podejmie współpracę w zakresie planowania mediów z domem mediowym Arena Media.

Już po raz osiemnasty wręczono Dolnoťl‘ski Certyfikat Gospodarczy, jedno z najważniejszych wyróżnień dla regionalnych przedsiębiorców. Wťród laureatów drugi rok z rzędu znalazła się spółka Avista Media. ... Nie, nie Agrabla, nie zdecydowała się na wprowadzenie do naszych programów niższych poziomów, ale… zdecydowała się skorzystać z już istniej‘cych programów, które maj‘ drugi poziom, aktualnie jednym z takich wprowadzonych programów jest selkar.pl, podpięty do Panelu pełn‘ integracj‘. Z którego ksi‘żki będ‘ promowane stronach Projektu Stos. Po rejestracji z polecenia, w tym miejscu partner znajdzie linki [...]

Ruszyły zapisy na usługi rehabilitacyjne w krakowskim oddziale Centrum Medycznego ENEL-MED. Od najbliższego poniedziałku, 27 lutego, pacjenci mog‘ korzystać z wizyt u fizjoterapeuty w zakresie kinezyterapii, fizykoterapii oraz masażu. ...

 

Zwykle historia zaczyna się podobnie. W firmie dzwoni telefon. Po drugiej stronie miły głos informuje: otrzymaliśmy wniosek rejestracji domen zawierających nazwę państwa firmy. Przeważnie chodzi o adresy różniące się rozszerzeniem. Przykładowo, mogą to być domeny typu nazwafirmy.com.pl, nazwafirmy.net.pl lub wariant z myślnikiem - nazwa-firmy.pl.

Po tej informacji pada ostrzeżenie. Zainteresowana firma ma niewiele czasu na wykupienie “swoich domen i powinna podjąć decyzję natychmiast. W przeciwnym razie trafią one w ręce tajemniczego rejestrującego. Ceny za taką usługę są różne i wahają się od kilkuset nawet do kilku tysięcy złotych.

Lektura forów dyskusyjnych dowodzi, że podobne przypadki zdarzają się dosyć często. Taka próba wyłudzenia pieniędzy nie jest niczym nowym i w krajach anglosaskich jest znana pod nazwą domain name selling scam. Metoda działania wyłudzaczy jest prosta. Sprawdzają pod jakim adresem działa strona internetowa firmy, do której chcą zadzwonić, oraz czy domeny z innymi rozszerzeniami zostały przez nią zarejestrowane. Jeżeli nie, chwytają za telefon.

Jak zachować się w takiej sytuacji? Przede wszystkim nie zgadzać się na odkupienie domen, a najlepiej od razu odłożyć słuchawkę. Osoby proponujące wykupienie domen często posługują się zwykłym blefem.

Nierzadko okazuje się, że adresy, które rzekomo ktoś chce zarejestrować pozostają wolne. Można to sprawdzić na stronie każdego rejestratora domen internetowych.

Domain name selling scam jest jedną z wielu metod nieuczciwego wyłudzania pieniędzy od firm.  Proces rejestrowania domen jest całkowicie zautomatyzowany i żaden rejestrator nie monitoruje na bieżąco jakie nazwy są rezerwowane przez klientów. Technicznie jest to możliwe, ale zupełnie bezcelowe. Informacje, że ktoś otrzymał wniosek rejestracji domen podobnych do domeny naszej firmy są zwykłym blefem.

Zdarza się, że wymienione adresy nie są dostępne i wygląda na to, że ktoś rzeczywiście się nimi interesuje. Wtedy również nie należy tracić zimnej krwi. Oszuści czasami rejestrują upatrzone nazwy, ale nie opłacają faktury ze rejestrację. Wtedy domeny są rezerwowane na okres 14. dni. Jeżeli nie uda się naciągnąć firmy na ich wykupienie, wracają do puli wolnych nazw. Aby sprawdzić czy domena znajduje się w rezerwacji, wystarczy wpisać jej nazwę na stronie Krajowego Rejestru Domen pod adresem dns.pl. Przy domenie, która została zarezerwowana, ale nie opłacona będzie widniał status “oczekuje w kolejce na rejestracji.

Co zrobić w sytuacji, gdy ktoś rzeczywiście zarejestruje domeny i po upływie dwóch tygodni wciąż znajdują się w obcych rękach? Wtedy najlepiej jest poczekać. Polityka cenowa głównego rejestru polskiej domeny powoduje, że ceny odnowień adresów są wyższe niż rejestracji. Wyłudzaczom nie opłaca się rejestrować domen i odnawiać ich na kolejne lata, dlatego jest prawie pewne, że po roku nie przedłużą oni adresu i nazwa wróci do puli wolnych domen. Wtedy można ją bez problemu zarejestrować. Aby mieć pewność, że adres trafi w nasze ręce można skorzystać z tzw. opcji na domenę.

To usługa, która daje nam prawo pierwokupu w momencie, gdy domena nie zostanie przedłużona na kolejny okres abonamentowy. Opcję zakłada się na okres trzech lat. Jeżeli w tym czasie poprzedni właściciel z niej zrezygnuje, zostaniemy o tym poinformowani poprzez e-mail i będziemy mogli ją wykupić.

Jednak najlepszą obroną przed domenowymi wyłudzaczami pozostaje profilaktyka. Tworząc stronę firmową warto od razu zarejestrować warianty domeny zakończone najpopularniejszymi rozszerzeniami.

W Polsce są nimi .pl oraz .com.pl. Warto również zadbać o rozszerzenia .com oraz .eu. W przypadku nazw składających się z dwóch wyrazów nie zapomnijmy o zarejestrowaniu adresu, w którym słowa są rozdzielone myślnikiem.

 


źródło: Nie daj się domenowym wyłudzaczom Hyundai zaczyna ofensywę marketingow‘ przed Euro 2012. Producent pojazdów zakontraktował na swoich ambasadorów pięciu europejskich piłkarzy.

Ivy Lee 28 paĄdziernika 1906 roku rozesłał do mediów pierwsz‘ notkę prasow‘.

 Dzięki rozesłanej notce oszczędził cenny czas na odbieranie telefonów z każdej redakcji osobno, odpowiadał tylko na pytania uzupełniaj‘ce i unikn‘ł irytacji dziennikarzy, którzy musieliby walczyć o informację.

Marlena Stawarz, 19-letnia Dolnoślązaczka, studentka krakowskiej Szkoły Projektowania Artystycznego Ubioru, wygrała konkurs Start!Fashion! organizowany przez wrocławski dom handlowy Renoma. Rywalizacji patronował znany projektant Maciej Zień. ... Ile jonów hydronowych znajduje się w 1cm sześciennych roztworu o pH=7,7? – oto jedno z pytań, na które odpowiadali w ubiegłym roku licealiści walczący o indeks Wydziału Chemicznego PG. Jakie zadania przyjdzie rozwiązać młodym w tym roku okaże się w sobotę, 26 marca. ...

 

Jakieś inne pomysły na zbieranie informacji? Jadąc na warsztaty Churn – jak wygrać walkę o klienta, organizowane przez firmę Informedia Polska, zostałem kulturalnie zaczepiony przy bankomacie znajdującym się w pobliżu dworca PKP. Kobieta, na moje oko po 50., poprosiła mnie o pomoc przy wypłacie gotówki z bankomatu. Stwierdziła, że nie może dać sobie rady z maszyną. Zrobiłem więc tej pani krótki instruktaż (na szczęście był to znany mi model i wspólnymi siłami wypłaciliśmy 500 zł. W takich i podobnych sytuacjach utwierdzam się w przekonaniu, że na początku współpracy z nowym klientem trzeba zadbać o to, aby wprowadzić klienta w nasz świat bankowy. Odczarować bankomat, usługi elektroniczne, kartę i wszystkie te brzmiące obco PIN-y, NIK-i, loginy, WAP-y, aplikacje mobile itd.

Magnes powitalnego programu

Podczas mojej prelekcji na wspomnianych warsztatach churnowych starałem się przekonać uczestników, że walkę o utrzymanie klienta należy podjąć już od pierwszego dnia współpracy z klientem. Podjęcie działań w momencie, gdy klient już podjął decyzję o odejściu, często mija się z celem. Działania te przeważnie nie przynoszą oczekiwanych efektów i co najgorsze dużo kosztują firmę. Za chwilę miną dwa lata, jak wprowadziliśmy w BZ WBK program powitalny, nazywany potocznie on boardingiem. Utworzyliśmy go z myślą o nowych klientach. Ma on na celu zwiększenie satysfakcji, co ma sprawić, że klienci staną się bardziej lojalni wobec nas i pozostaną na dłużej.

Aby skutecznie zaokrętować nowego klienta na statku, jakim jest duży bank uniwersalny, trzeba zadać sobie trochę trudu. Zwykle kompleksowy program powitalny składa się z kilku ważnych kroków. Na dzień dobry wysyłamy do klienta list powitalny, a następnie wykonujemy po kilku dniach telefon powitalny. Takie kontakty mają na celu rozwianie wszelkich wątpliwości, które mogą się u klienta pojawić. Po paru tygodnich ponowne organizujemy spotkanie z nowym klientem. Tym razem w celu rozpoznania jego oczekiwań i ustalenia zasad dalszej współpracy. Program kończymy, powiedzmy, po roku, badając satysfakcję klienta. W zależności od postawionych sobie celów można ten program uzupełniać o kolejne działania zbliżające nas do wyznaczonego na początku punktu. Według znanych mi źródeł banki, które stosują program powitalny, mogą pochwalić się większą lojalnością klientów. Aktywują w ciągu roku dodatkowo ok. 10 proc. klientów, którzy bez programu nigdy by się nie aktywowali. Zwiększają uproduktywnienie klientów nawet o 40 proc. Z naszych doświadczeń wynika dodatkowo, że klienci objęci działaniami powitalnymi częściej płacą kartą za zakupy i usługi, częściej realizują przelewy w bankowości elektronicznej, częściej przekazują swoje główne źródło dochodu (wynagrodzenie, emeryturę itp.) na konto.

A jakie wyzwania wiążą się z wprowadzeniem programu powitalnego? Dużym problemem jest objęcie wszystkich klientów zaplanowanymi kontaktami. Podobno średnio udaje się objąć programem 47 proc. nowych klientów. Kolejnym wyzwaniem jest przekonanie całej organizacji do stosowania programu, z wykorzystaniem różnych kanałów komunikacji z klientami. Czasami może to trudne, jeśli na przykład firma jest nastawiona na zdobywanie udziałów w rynku. Wtedy obecni klienci mogą zejść na drugi plan.

Czy program powitalny zastąpi działania retencyjne?

Oczywiście nie. Trzeba być blisko klienta przez cały okres współpracy. Program powitalny pokrywa nam jedynie pierwszy rok kontaktów. Dlatego należy mieć dobrą strategię CLM (Customer Lifecycle Management). Najlepszy sposób na utrzymanie relacji z klientem to ciągły z nim dialog. Poszukujmy okazji do kontaktu z klientem. Czy kolejna rocznica współpracy lub urodziny klienta to nie dobry moment, aby chwilę z klientem porozmawiać?

Dostrzegam pewne podobieństwo zachowań ludzkich i firm, których celem jest utrzymanie relacji. Na przykład na mojej karcie telefonicznej SIM miejsce na nowe kontakty wyczerpało się już dawno. Ale czy do wszystkich osób kontakt telefoniczny będzie mi potrzebny? Raczej nie. Z kilkoma osobami kontaktuję się niemal codziennie. To głównie członkowie najbliższej rodziny, współpracownicy. Zależy mi w tym przypadku na relacjach z nimi i dobrym kontakcie. Przekładając to na język biznesowy, byliby to najważniejsi klienci firmy. Do innych osób telefonuję rzadziej, przeważnie przy okazji jakiejś sprawy. Jest jednak pewna grupa osób, z którymi chciałbym pozostać w kontakcie. Jak to zrobić? Można przynajmniej raz w roku o sobie przypomnieć, choćby za pośrednictwem SMS-a lub potralu społecznościowego. Podobnie można postrzegać kontakty z klientami. W zależności od tego, z jakim klientem mamy do czynienia, częstotliwość kontaktów z nim będzie różna. Z wymagającymi klientami, szczególnie jeśli tego oczekują, kontaktować się możemy bardzo często. A co z klientami, którzy nie są tak mocno zaangażowani w relacje? Możemy podjąć decyzję, w jakich przypadkach zainwestować w kontakty, a kiedy pozwolić klientom odejść do konkurencji, bądź wypowiedzieć umowę o współpracy.

Odejście niespodzianką?

Coraz częściej klienci nie informują nas o swoim zamiarze odejścia. Po prostu przestają korzystać z naszych usług. Wyzerowują rachunki i porzucają firmę. I w tym przypadku nie jesteśmy bezradni. Można nauczyć się wychwytywać sygnały świadczące o tym, że klient zmniejsza swoje zaangażowanie. Można nauczyć się wiele, obserwując zachowanie klientów, którzy już definitywnie od nas odeszli. Nie wchodząc w szczegóły, takich sygnałów jest bardzo wiele. Budując modele prawdopodobieństwa do rezygnacji należy nadać tym sygnałom odpowiednią siłę. Kontakt z klientem w takim momencie, wykrytym stosunkowo wcześnie, może zapobiegać rezygnacji. Jeśli model prawdopodobieństwa działa prawidłowo i typuje właściwie klientów, to w wielu przypadkach rozmawiając z klientami usłyszymy o ich różnych zastrzeżeniach i oczekiwaniach. Jeśli jesteśmy w stanie na nie pozytywnie odpowiedzieć, to wielu z nich ostatecznie zatrzymamy.

Podobnie jak w przypadku programu powitalnego, wyzwania są te same, tzn. dotarcie do klientów (tu często dane kontaktowe są nieaktualne). Czasem przeszkadzać nam mogą filozofia, strategia i nastawienie firmy. Nie wszystkich klientów noszących się z zamiarem odejścia wyłoni nawet najlepszy model predykcyjny. Są dwa możliwe scenariusze. Pierwszy, gdy klient zgłosi się do nas osobiście i wypowie umowę lub po cichu przestanie korzystać z naszych usług. W tym pierwszym przypadku mamy dużo szczęścia, ponieważ klient daje nam szansę na rozmowę. Jeśli jesteśmy odpowiednio przygotowani na taki wypadek, uzbrojeni w argumenty i propozycje, nasze szanse na odzyskanie klienta wzrastają. W drugim przypadku też nie trzeba tracić nadziei, ale próbować po fakcie dotrzeć do klienta. Będzie to trudniejsze, ponieważ należy liczyć się z tym, że klient trafił już do konkurencji. Mimo wszystko warto podejmować tego typu działania, najlepiej wykorzystując różne kanały komunikacji z klientami. Nawet jeśli okazuje się, że nie do końca potrafimy odpowiedzieć na powód utraty aktywności klienta (np. dłuższy wyjazd za granicę), to jednak zawsze pozostawiamy otwarte drzwi do ponownej współpracy z klientem.

 


źródło: Odczarować PIN-y i loginy Jak na jubileuszow‘ edycję przystało dobra pogoda i niezła frekwencja dopisały – podczas pierwszych w tym roku meczów turnieju Ecoren Cup na boisku Konfeksu Legnica o udział w finałowych rozgrywkach walczyło 16 drużyn i 127 zawodników. ... Pracownicy ING Banku Śl‘skiego wywalczyli I miejsce w klasyfikacji drużynowej 33. Maratonu Warszawskiego. Na starcie stanęło aż 16 biegaczy w pomarańczowych koszulkach z całej Polski, dzięki czemu bank znalazł się na III miejscu w programie Firma Przyjazna Bieganiu. ...


Recommended:
Dodano: 11.05.12
W kampanii reklamowej Visa Europe zwi‘zanej z igrzyskami olimpijskimi u boku Usaina Bolta występuj‘ Otylia Jędrzejczak, Natalia Partyka, Marek Plawgo i Paweł Wojciechowski. Akcję, ruszaj‘c‘ w poniedziałek, przygotowały firmy Saatchi & Saatchi i MEC.
Dodano: 11.05.12
Hyundai zaczyna ofensywę marketingow‘ przed Euro 2012. Producent pojazdów zakontraktował na swoich ambasadorów pięciu europejskich piłkarzy.
Dodano: 11.05.12
W Moskwie zaprezentowano tymczasowe logo Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbęd‘ się w 2018 roku w Rosji. Logotyp ma kwadratowy kształt, w którego centrum znajduje się puchar ťwiata.
Dodano: 11.05.12
Bramkarz Arsenalu podobnie jak Euzebiusz Smolarek, wzi‘ł udział w promocji marki Pepsi. Nie zapominajmy, że na ťwiatowych arenach Pepsi markowali David Beckham, Lionel Messi i Ronaldinho.

Dodano: 11.05.12
Spot „Come and Join” będzie promowany w Chorwacji, Irlandii, Włoszech i Niemczech. Celem jest zachęcenie kibiców piłki nożnej - głównie mężczyzn w wieku 20-45 lat - do wzięcia udziału w konkursie „Shoot and win”.
Dodano: 11.05.12
Firma FoodCare wprowadza na rynek nowy napój energetyczny Black. Twarz‘ reklamow‘ został były bokser Mike Tyson Szczegóły współpracy jeszcze nie s‘ do końca ustalone,  zostan‘ podane w przyszłym tygodniu.
Dodano: 11.05.12
W Mediolanie właťnie zakończyły się zdjęcia do nowej reklamy OKNOPLAST. Wzięli w niej udział piłkarze Interu Mediolan.
Dodano: 11.05.12
Produkowany przez FoodCare napój energetyczny Black trafia do sprzedaży w opakowaniach z wizerunkiem Mike’a Tysona. Za miesi‘c rusza duża kampania reklamowa. Mike Tyson jako twarz napoju Black został zaprezentowany na konferencji prasowej w Warszawie.
Dodano: 11.05.12
Mateusz Kusznierewicz będzie reklamował firmę dewelopersk‘ Qualia Development z grupy kapitałowej PKO Banku Polskiego. Żeglarz kupił w inwestycji Neptun Park penthouse z widokiem na morze i otaczaj‘cy osiedle Park Reagana w Gdańsku.
Dodano: 11.05.12
Na miesi‘c przed rozpoczęciem turnieju - wraz z prezentacj‘ nowej Oficjalnej Piłki Meczowej Tango 12 Finale - rusza kampania adidas „Droga do finału”. Kampania ma charakter globalny, a jej celem jest stworzenie kibicom szansy na wygranie biletów na mecze UEFA EURO 2012™.
Dodano: 08.05.12

Forum Współpracy to coroczna konferencja dla managerów szeroko pojętej branży FMCG, organizowana przede wszystkim po to, by w oderwaniu od codziennego konkurowania szefowie m.in. firm producentów, poťredników, sieci handlowych i mniejszych detalistów mogli spotykać się i wymieniać doťwiadczeniami oraz przykładami swoich sukcesów.


Dodano: 08.05.12

Dzięki przejęciu agencji reklamowej Media SKOK przez spółkę akcyjn‘ Apella, swoj‘ działalnoťć rozpoczyna nowa agencja marketingu zintegrowanego. Zmiana nierozł‘cznie wi‘że się z otwarciem firmy na nowe wyzwania. Obok podmiotów systemu SKOK, Apella S.A. obsługiwać będzie również firmy niezwi‘zane z branż‘ finansow‘.


Dodano: 06.05.12

Zarządzanie portfolio ofertowym podobne jest do zarządzania portfelem inwestycji. Tam gdzie rynek jest bardzo konkurencyjny, gdzie jest mały potencjał wzrostu – likwiduje się marki, tak jak likwiduje się inwestycje. Tam gdzie wzrosty są duże a rynek pozwala na uzyskanie odpowiednich marż i zwrotu z inwestycji – buduje się pozycję rynkową inwestując w markę. Tak też inwestuje się w perspektywiczne przedsięwzięcia. W obu wypadkach liczy się optymalne zarządzanie zasobami, aby w efekcie końcowym uzyskać maksymalne zwroty z zainwestowanego kapitału i zasobów.

 

Spółka Hoop Polska poinformowała o wycofaniu z rynku energetyków sprzedawanych pod marką R20. Zarząd ocenił, że rynek jest zbyt konkurencyjny, oraz presja cenowa zbyt wysoka aby uzyskać satysfakcjonujące firmę zwroty z inwestycji. Firma ocenia, że marki własne z niższymi cenami stanowią zbyt silną konkurencję dla wielu marek na rynku. Według analiz, inwestycja w kategorię nie da takiego zysku firmie, jak inne obszary rozwoju portfolio ofertowego firmy Hoop. Prawdopodobnie marka R20 nie miała także potencjału rozszerzenia na inne rynki działania całej grupy. Argument ten mógł być kluczowy, jako że firma buduje swoją pozycję na wielu rynkach.

 

Analizy marek z całego portfolio pozwalają ocenić potencjał kompletnej oferty. Gdy są szanse na intensywne wzrosty dla któreś z marek, środki i zasoby są alokowane z marek mniej perspektywicznych. Można wysnuć z tego wniosek, że rezygnacja z marki R20 jest elementem takiej strategii Hoop Polska. Firma posiada silne marki o ugruntowanej pozycji konkurencyjnej: Hoop Cola, Paola i Jupik. Dodatkowo firma chce wejść w kategorie rynkowe, w których dotychczas spółka nie była obecna a potencjał wzrostu jest na nich wyższy niż w napojach energetycznych. Liczą się także synergie między rynkami. Kofola Holding i Hoop to grupa o łącznych obrotach wysoko ponad miliard złotych, działająca na rynkach: polskim, czeskim, słowackim, węgierskim i rosyjskim.

 

Dowodem na realizację takiej strategii, jest dołączenie do portfolio ofertowego firmy marki mrożonej herbaty. Firma Hoop wprowadziła na polski rynek produkt na licencji Sara Lee. Chodzi o herbaty Pickwick Just Tea. Herbaty mrożone Pickwick były dostępne już na rynkach Czech i Słowacji. Od marca są także na rynku polskim. Nowa marka w portfolio Hoop ma być oferowana w trzech wersjach smakowych: czarna herbata z brzoskwinią, zielona herbata z truskawką; biała herbata z cytryną. Pickwick to marka herbaty, sprzedawana przez holenderską firmę Douwe Egberts, należącą od amerykańskiego Sara Lee Corporation. Douwe Egberts prowadzi sprzedaż herbaty od 1753 roku. W 1937 roku nazwa Pickwick została wybrana dla herbaty przez żonę reżysera Johannesa Hessela. Zainspirował ją Charles Dickens i powieść Klub Pickwicka.

 

Likwidacja lokalnej marki R20, nawiązującej do wysokowydajnej baterii alkalicznej typu R20 i wprowadzenie na kilku rynkach marki o charakterze ponadnarodowym, jest elementem strategii rozszerzania. Strategie rozszerzania zakładają rozszerzanie na nowe rynki, nowe oferty i nowe grupy klientów. Strategie rozszerzanie opierają się na ocenie całego portfolio ofertowego i planowaniu takich inwestycji, które zapewniają w ramach przyjętej strategii rynkowej największe zwroty. W ramach takiej filozofii, słabe marki są albo likwidowane - gdy ich pozycja jest bardzo słaba, albo sprzedawane - gdy stanowią znaczącą wartość rynkową. Strategia rozszerzania zakłada inwestycje w ramach przyjętej strategii rynkowej i przy wykorzystaniu posiadanych kompetencji. Inwestycje z reguły opierają się o kompetencje produkcyjne firmy, kompetencje dystrybucyjne lub kompetencje zarządzania łańcuchem dostaw.

Restrukturyzacja portfolio, poprawa efektywności portfolio

Ta strategia rynkowego rozwoju dotyczy firm po fuzjach i przejęciach lub firm, które dopiero je planują. Fuzje i akwizycje wymuszają zmiany w portfoliach, gdyż najczęściej wiążą się z przejęciem marki lub całego portfela marek. Oferty firm, biorących udział w procesie fuzji, mogą się uzupełniać jak i pokrywać. Potrzebny jest nowy plan marketingowy, wspólny i integrujący portfolia obu firm. Dlatego tak ważna jest odpowiednia restrukturyzacja istniejącego portfela, która umożliwia efektywne wykorzystanie potencjału całego nowego portfolio.

Rozwój i rozszerzanie portfolio, powiększanie wartości portfolio

Efektem prac nad rozszerzeniem portfolio są plany alokowania zasobów na poszczególne marki, submarki, oferty i produkty. Plany rozwoju uwzględniać powinny potencjał każdej z marek oraz jej konkurencyjność. Budowania strategii rozwoju portfolio jest procesem optymalizacji priorytetów, skoncentrowanie firmy na obszarach o największym potencjale wzrostu. Przy rozszerzaniu portfolio firmy dążą także do wypełnienia nisz rynkowych i luk we własnej ofercie.

 

Strategie rozwoju porfolio mają na celu rozszerzanie działania firmy i przeskalowanie jej wielkości. Zarządzanie rozwojem portfolio pozwala skoncentrować się na najważniejszych i najbardziej wartościowych rynkach oraz zabezpiecza przed priorytetyzacją zbyt wielu obszarów rozwoju. Jeżeli firma posiada kilka ofert lub kieruje swoją ofertę do kilku grup klientów, powinna mieć opracowaną strategię zarządzania portfolio ofertowym, co pozwala uzyskać dzięki temu przewagę konkurencyjną na rynku.


źródło: Zarządzanie portfolio ofertowym. Restrukturyzacja portfela marek Hoop.
Dodano: 06.05.12

Należąca do koncernu Agros Nova, marka Krakus planuje Brand Extension - wprowadziła do swojej oferty nowy produkt - majonez. W tej kategorii produktowej firma nie miała dotychczas oferty. Krakus znany był z takich produktów jak: koncentraty zup, zupy gotowe, ogórki konserwowe, warzywa w puszkach. Majonez sałatkowy Krakus to Brand Extension. Opiera się ono na ocenie polskiego rynku tego produktu. Według analiz firmy, w ubiegłym roku Polacy kupili ponad 55 mln litrów majonezu. Taka ilość majonezu tworzy wartość rynku na poziomie około 600 mln zł.

 

Krakus jest obecnie liderem kategorii koncentratów zup, wiceliderem w kategorii zupy gotowe oraz ogórki konserwowe. Brand Extension może wynikać ze strategii wprowadzania sałatek. Firma jest w tym obszarze w ostatnich miesiącach jest bardzo aktywna na rynku. Na przełomie roku Brand Extension objęło wprowadzenie do portfolio kilku wariantów sałatek. Brand Extension może wynikać także z faktu, że marka Krakus jest własnością firmy Agros-Nova. Firma ta jest wiodącym przetwórcą owoców i warzyw. Majonez stanowić może uzupełnienie obecnej oferty produktowej. Klienci kupujący przetwory warzywne mogą zaakceptować markę majonezu. Obie kategorie produktów są ze sobą "kompatybilne".

Czym jest Brand Extension

Brand Extension może przyjąć różne formy. Brand Extension na nowe oferty, to wprowadzenie do portfolio firmy nowych asortymentów lub zupełnie nowych kategorii. Brand Extension na nowe grupy klientów, to rozszerzania pozycjonowania i segmentacji na grupy klientów, które do tej pory nie były przez markę obsługiwane. Rozszerzanie na nowe rynki może mieć formę geograficzną lub polegać na wprowadzeniu marki na nowy rynek ofertowy. Strategie rozszerzania należą do kategorii strategii ponadprzeciętnego wzrostu. Celem jest przeskalowanie działalności firmy. Jeżeli dodatkowo mamy do czynienia ze zmianą segmentu cenowego lub segmentu klientów, trzeba brać pod uwagę rebranding. Nie każda marka ma wizerunek pozwalający na swobodne rozszerzanie.

 

Podstawowym kryterium oceny szansy na sukces w rozszerzaniu marki jest konkurencyjność rynku. Im większa konkurencyjność tym trudniej o sukces i rośnie ryzyko. Konkurencyjność marki zależy od następujących czynników.

A) intensywność konkurencji

  • - chłonność rynku
  • - ilość standardów produkcyjnych
  • - liczba konkurentów
  • - wzrost rynku

B) poziom presji klientów

  • - czułość klientów na cenę
  • - poziom negocjowalności ceny (own-lebel)

C) poziom presji dostawców

  • - presja dostawców na warunki handlowe
  • - działalność konkurencyjna dostawców wobec firmy

Brand Extension a ryzyka rynkowe

Aby Brand Extension było sukcesem potrzebne jest wcześniejsze przygotowanie marki do takiej strategii rynkowej. Badania wizerunkowe wskazują na obszary potencjalnych zagrożeń i ograniczeń. Badania konsumenckie wskazują na niezaspokojone potrzeby klientów. Brand Extension jest działaniem z kategorii strategii innowacji. Niekonwencjonalne podejście do rynku i strategii marketingowej może przynieść ponadprzeciętne wzrosty. Może także stać sie nietrafioną inwestycją. Brand Extension jest bowiem inwestycja a nie wyłącznie dyskontowaniem posiadanego wizerunku i pozycji rynkowej. Rzadko która marka w procesie rozszerzania ma zapewnione ssanie z rynku. Potrzebne są nakłady.

Czym strategia jest mmniej innowacyjna a bardziej opiera się na parametrach konkurencyjnych, tym więcej należy poświęcić na wsparcie marketingowe i dystrybucyjne marki. Do rozszerzania najlepiej nadają się te marki, które mają uznaną pozycje rynkową, a strategia rynkowa nie opiera się na upychaniu na rynku promocjami i innymi działaniami wspierającymi sprzedaż. Dlatego może najłatwiej rozszerza się marki premium. Innym kryterium sukcesu rozszerzania marki, jest strategie oparta na wykorzystaniu kompetencji firmy. Kompetencje znajdują się najczęściej w obszarze strategicznych procesów: łańcucha dostaw, relacji z klientami i tworzenia nowych ofert. Są firmy z dużym doświadczeniem - od wielu lat stosują strategie rozszerzania marki i maja opracowane procedury postępowania. Dla firm które robią to po raz pierwszy, Brand Extension stanowi z reguły poważne wyzwanie.


źródło: Strategia rynkowa i Brand Extension na przykładzie marki Krakus.
Dodano: 06.05.12

 

Niedawno, bo 24 kwietnia 2012, na konferencji TNS Polska poświęconej bankowości, wręczono Lamparty – nagrody przyznawane za najbardziej podziwianą kreację wizerunku firmy w minionym roku. Pierwszą nagrodę otrzymał PKO BP za reklamy i promocję marki. Zarząd jednak, o wiele bardziej niż z nagrody za kreację reklamową, cieszy się pewnie z wyniku finansowego osiągniętego z pomocą kampanii. Banki potrzebują gwiazd, aż w 1/3 wszystkich reklam banków występuje celebryta, ale z wizerunku znanych osobowości chętnie korzystają także inne sektory.

Firmy pragną sławy gwiazd

Ostatnie lata pokazały, że największe firmy idą na całość, inwestują miliony, korzyści z wizerunku oceniają długoterminowo, a do promocji angażują gwiazdy światowego formatu. Polskie produkty reklamowali już m.in. Bruce Willis, który stając się ambasadorem marki Sobieski otrzymał 3,3% udziałów w spółce, czy Gérard Depardieu, który za ok. 1 mln dolarów reklamował BZ WBK. Nadchodzącym hitem jest niewątpliwie legenda boksu, mistrz świata wagi ciężkiej – Mike Tyson, reklamujący napój energetyczny Black.

Informacje o wynagrodzeniach są oczywiście ściśle strzeżoną tajemnicą firm i sięgają pewnie milionów dolarów, ale same firmy muszą, na jakiejś racjonalnej podstawie, dopasować celebrytę do marki, oszacować inwestycję i oceniać potencjalne zyski. Według badań MillwardBrown w 2011 roku w Wielkiej Brytanii stosunek reklam z celebrytami do reklam bez nich wynosił 1:5 (wzrósł o 100% w ciągu ostatnich 10 lat). W USA natomiast stosunek ten wynosi obecnie 1:4, a jak wiadomo goniąc zachodnie trendy, czerpiemy głownie z ich doświadczeń. Sama wizja prezesa lub dyrektora marketingu nie wystarczy. Właściwy wybór bohatera to materiał na szereg badań, gdzie potrzebne się narzędzia systematyzujące podejście do wartości celebryty, a kluczowym staje się właściwe dopasowanie do marki. Niestety nie wszyscy wiedzą jak to robić, jest także ryzyko zmiany wizerunku same gwiazdy, czego przykładem może być choćby Tiger Woods i Wayne Rooney.

CEBRA, ROI i zaczyna się kłopot

Znajomość, zarówno gwiazdy, jak i marki, tzw. buzz, czyli szum medialny oraz sympatia dające średnią oraz pomnożone sto razy dają wskaźnik CEBRA (Celebrity Brand Score). To on określa pozycję celebryty na rynku, później odpowiednie modelowanie, mierzenie zwrotu inwestycji ROI (Return On Investment) i mamy wartość oraz zasadność użycia gwiazdora. Tu zazwyczaj kończą się marzenia o udanej kampanii z udziałem np. gwiazdy z Hollywood.

Badania to pierwsza część całego procesu, jest bardzo ważna, bo określa w jakim stopniu wykorzystanie gwiazdy ma sens, ale to dopiero początek. Trzeba jeszcze dotrzeć do naszej gwiazdy, wynegocjować akceptowalne i korzystne dla firmy warunki, skoordynować oraz zabezpieczyć działania pod względem prawnym i logistycznym, z odwiezieniem na lotnisko włącznie. Niezmiernie trudno jest czasem przebić się do managerów strzegących gwiazd, jak dóbr luksusowych i przyznam, że wcale się im nie dziwię. Cały proces trwa czasem miesiącami i wymaga dużej elastyczności, ze względu na różnicę czasu trzeba pracować nocą i znać wymogi gwiazd oraz ich managerów. Kultura biznesowa w większym stopniu opiera się na zaufaniu, mówimy również o innej skali finansowej. Widzę jednak, że polskie firmy coraz odważniej sięgają po gwiazdy globalne. Proszę spojrzeć na scenę muzyczną, gościmy obecnie artystów z pierwszych miejsc światowych list przebojów. W reklamach oglądaliśmy już Chucka Norrisa, Antonio Banderasa, Sophię Loren i Pierca Brosnana, ale wrastają także gaże naszych rodzimych celebrytów. Efekt marketingowy użycia, dobrze dopasowanej, światowej gwiazdy jest jednak nieporównywalnie lepszy, to dziś opłacalna inwestycja  – mówi Tomasz Orzechowski z Gold Label Agency, odpowiedzialnej za sprowadzenie do Polski Mike’a Tysona.

Panteon polskich celebrytów

Według rankingu 100 najcenniejszych gwiazd polskiego show-biznesu opublikowanego przez Forbes, najwyżej wycenianą osobowością jest Szymon Majewski, jego wartość reklamową oszacowano na 792 tyś. zł. Drugie miejsce zajął Kuba Wojewódki, którego wyceniono na 789 tyś. zł. Jurek Owsiak, z kwotą 700 tyś. uplasował się na trzeciej pozycji. Ciężko jednak porównywać iż gaże z tymi, które otrzymała za reklamy dla Reeboka’a choćby Venus Williams (40 mln dol.) i Vince Carter oraz Woods za kampanię dla Nike (30 mln i 100 mln dol.) Dynamika zmian na polskim podium wskazuje ponadto, że polski rynek gwiazd uzależniony jest od chwilowych trendów. W zeszłorocznym zestawianiu  zdobywcy trzech pierwszych miejsc uplasowali się kolejno na 34., 16. i 25. miejscu. Być może w następnym rankingu pierwsze 12 miejsc zajmować będą polscy piłkarze, z trenerem na czele, kiedy już wygrają Euro 2012.

 


źródło: Globalna gwiazda to opłacalna inwestycja